Jesteśmy po jarmarku :). Bardzo wesoło było i ... śniegowo-ciapowato :) ale bardzo fajnie :). Kolejne nowe doświadczenie :). Dziwnie jest dotrzeć do celu. Dziwnie jest odczuwać ze coś się skonczyło. Psychicznie zawsze zostaje przepaść..... Tyle razy to uczucie juz odczuwałam i za kazdym razem jest ono coraz bardziej dziwne. Mam na myśli to, ze przez caaały ostatni miesiąc nic tylko wieczorno-nocne szycie zeby COKOLWIEK wystawić na owym jarmarku -SKORO SIĘ PODJĘŁAM TRZEBA BYŁO PODOŁAĆ-i myśli wciąż tylko w tym kierunku goniły... a tu nagle dwa wieczory i koniec! Nie muszę "zdązać na czas" ;) bo juz po! I jakoś tak nigdy nie jestem gotowa na owy koniec :(. Wszystko co dobre trwa tak krótko!!!!!! Ale tak to juz w zyciu bywa. Coś się kończy a w to miejsce rodzi się nowe. I oczywiście u mnie juz się urodziło :) ale zostawię to sobie juz na nowy rok bo teraz czas na nowe inspirujące zadania .... SWIĄTECZNE SPRZATANIE CZEKA I BAAARDZO GŁOŚNO WOŁA!!!!!!!!!!!!! OJ jak się cieszę!! :( Pozdrawiam z tego miejsca wszystkie kobiety-łączę się z Wami w bólu ;). Ale wracając do owego jarmarku to oczywiście on się jeszcze nie skończył! Za tydzień zapraszam ponownie :). Zapowiadanych jest wiele atrakcji. Między innymi finałowy koncert projektu Młodzi Śpiewni w którym kolejny raz mam przyjemność brać udział. 19. 12 wraz z innymi uczestnikami będziemy kolędować :). ZAPRASZAM SERDECZNIE! Przesyłam kilka fotek z jarmarku. Stoisko siostry oraz moje i jeszcze kilka moich prac które wystawiałam :). Ostrzegam tylko, w domu wyglądało to wszystko na taaaaaaaAAAAaaak duzo a na stoisku na TTTTaaaaaaaAAAk mało :( ale jak wiemy telewizja troche oszukuje dlatego nie wierzcie temu co widzicie a przynajmniej patrzcie przez palce :). AAAAAA i na koniec pozdrawiam wszystkich tych, którzy odwiedzili nas z siostrą na naszych stoiskach. Było nam batrdzo miło Was gościć. I POCZYTAJCIE SOBIE O MOJEJ SIOSTRZE PONIZEJ BO CIEKAWĄ MA PRACĘ :).
Na straganie.... ja i moja mama która dzielnie mi pomagała :).
W poście czuć, ze energia Cie nie opuszcza a wręcz przeciwnie pozytywnie zakończony projekt doładowuje podwójnie. I o to chodzi. Fajnie ze się na ten jarmark zdecydowałaś, ja chyba skusze się za rok, bo to ciekawe doświadczenie. Piękne prace, dlatego jak najbardziej powinny być pokazane. Pozdrawiam i życzę miłego.
OdpowiedzUsuńFantastyczna sprawa ten Jarmark;) Ekstra klimat super ludzie i niezapomniane wrażenia;)
OdpowiedzUsuńAnioł pomarańczowy zdecydowanie skradł moje serce :)
OdpowiedzUsuńWitaj :)
OdpowiedzUsuńWspaniale tu u Ciebie,tak dużo się dzieję,tak kolorowo i mnóstwo zdjeć :) Tyle pięknych rzeczy robisz i masz sliczne córeczki :)
Narazie jestem w trakcie przegladan Twojego bloga od początku,ale trochę mi sie pewnie zejdzie dlatego postanowiłam napisać juz teraz :)
Jeśli nie masz nic przeciwko z checia zostanę Twoim stałym gościem :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Ale Ty masz w sobie witalności i energii:) zazdroszczę:) u mnie jakby ostatnio wszystko przygasło:(
OdpowiedzUsuńpozdrawiam Cię serdecznie:)
Dominiko wspaniałe szycie:)!!!!!
OdpowiedzUsuńMogła bys dodać swój występ w szansie na sukces-tak chcialam zobaczyc ale nieststey byłam w pracy-na powtórce niestety też:Pozdrawiam:)