Z racji, iz ostatnimi czasy czuję ogromny głód szycia, wczoraj powstała ta oto torebeczka dla Juleńki :). Nie jest to moze arcydzieło, ale ma coś w sobie :) (duzo nitek ;)). A poniewaz Juleńka tez jest artystką nie z tej ziemi i tak jak ja czuła potrzebę stworzenia czegoś....... wymyśliłam jej wyklejankę z materiału. Zabawa była przednia! Mnie wciąz spadała nitka, a ona pokleiła się cała klejem :)). Ale było warto.
czwartek, 14 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz